10/06/2013

Ludola - Świat był piękniejszy tego lata (2013)



"Świat był piękniejszy tego lata
Mimo niespokojnych snów Europy
Będących jak czarne chmury nad jej licem
Więcej było człowieka w człowieku"


Na nowy album Ludoli czekałem z utęsknieniem. Apetytu narobili mi Janek, autor tegoż dzieła w czerwcowym wywiadzie opublikowanym na Szarej Flaneli. Płyta mnie tym bardziej cieszy, że otrzymałem ją od samego zespołu, za co serdecznie dziękuję. Fakt, że omawiany krążek dostałem w prezencie nie jest największą zaletą tego albumu, o czym poniżej.

"Album dedykowany bohaterskim uczestnikom Powstania Warszawskiego 1944 walczących z niemieckim okupantem o wolność Ojczyzny" wydało Bunkier Productions. Płyta zawiera osiem utworów, podzielonych na poszczególne miesiące trwania powstania: sierpień, wrzesień, październik. Wszystkie teksty znalazły się w książeczce, podobnie jak informacje o ich autorach. Połowa z nich jest autorstwa Ludoli. Na okładce widnieją dwa pomniki: Małego Powstańca oraz fragment Pomnika Powstania Warszawskiego.

Warstwa muzyczna utrzymana jest w typowej dla zespołu stylistyce piosenki żołnierskiej i neofolku. Pierwszy utwór "Godzina W" zawiera odgłosy ulicznego gwaru, ostatni kawałek "Świat był piękniejszy tego lata" okraszony został militarnym szumem oraz archiwalnym wykonaniem Mazurka Dąbrowskiego. Ostatni utwór zawiera także małą niespodziankę, jednak żeby jej nie psuć odsyłam do odsłuchu całego albumu. Na pochwałę zasługuję progres jaki przeszedł wokal oraz poprawa jakości nagrania. Osobie, z którą słuchałem tego albumu sposób gry na gitarze przypominał twórczość Jacka Kaczmarskiego i trudno nie zgodzić się tą obserwacją. Nad całą twórczością Ludoli unosi się duch "protest songów" Kaczmarskiego i jemu pokrewnych. Nie oznacza to jednak, że Ludola straciła żołnierskie, neofolkowe zacięcie. W wielu miejscach wokal staje się bardziej zadziorny, grożąc co kilka utworów "szkopom", "aryjskim panom", że "zobaczy Germaniec jak wojują Słowianie". Na uwagę zasługuję antyhitlerowski czy antynazistowski wydźwięk utworów, co wydaje się istotne w świetle pomówień niektórych środowisk, że Powstanie Warszawskie jest gloryfikowane przez... "faszystów" czy w sumie nazistów jak sądzą różnej maści stróże tolerancji.

Najbardziej znanym albumem opowiadającym dzieje Powstania Warszawskiego jest "Powstanie Warszawskie" grupy Lao Che. Oniryczne, często wizyjne ujęcie tematu przez Lao Che przy koncepcji Ludoli wydaje się może zbyt przekombinowane. Słuchając ostatniego krążka Ludoli można odnieść wrażenie, że muzycy brali udział w powstaniu. Teksty są często dosłowne, wokalista śpiewa tak, jakby sam przed chwilą przeładował broń. Bardzo miłym zaskoczeniem jest dla mnie zakamuflowany damski głos. Uważam, że warto przy następnej okazji go lepiej wyeksponować.

Na chwilę obecną sądzę, że "Świat był piękniejszy tego lata" jest najlepszym polskim albumem neofolku. Wiem, że Krępulec to jednak trochę inna bajka, ale bajka Ludoli bardziej mi odpowiada. Uważam, że w czasie wysypu muzyki traktującej o wydarzeniach z roku 1944 warto sięgnąć po ten krążek. Dziwi mnie, że Ludolą nie zainteresowały się media promujące pamięć o Powstaniu Warszawskim, skupiając się tylko na projektach hip hopowych, czy wałkując wystarczająco już doceniony album Lao Che.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz